Newsletter #11

Gdy przeczytasz lub usłyszysz słowo baterie, jaki obraz wizualizuje Ci się przed oczami? Jeżeli jesteś z mojego pokolenia to baaaardzo prawdopodobne, że przed oczami staje Ci uśmiechnięty króliczek reklamujący baterie Duracell lub Energizer.

Dla naszego pokolenia pewne marki są zakorzenione tak mocno, że stały się elementem języka potocznego (to tak zwany proces apelatywizacji, czyli pospolicenia nazw własnych) i ciężko nam wyobrazić sobie, że kiedyś mogłyby zniknąć. Przecież już od dawna:

  • adidasami nazywamy po prostu sportowe buty, nie tylko marki Adidas
  • pampers znaczy tyle, co jednorazowa pieluszka
  • aspiryna to po prostu lek na przeziębienie i grypę
  • zamawiając colę jest szansa, że dostaniemy pepsi, a w Biedronce – Hoop Cole

I może troche mniej znane:

  • dyktafon pochodzi od nazwy amerykańskiego przedsiębiorstwa Dictaphone
  • farelka pochodzi od nazwy polskiego przedsiębiorstwa Farel
  • Walkman jest produktem marki Sony
  • choć wszyscy znają szwedzką markę Electrolux, to są regiony Polski, w których stała się ona potocznym określeniem na odkurzacz, zaś słowo „luksować”
  • każdy pracownik korporacji wie z kolei co to karta Multisport, nie mając często pojęcia, że nie jest to ogólna nazwa karnetów sportowych

Przykładów można mnożyć (a jakie inne przykłady Wy znacie? Żeby utrudnić zadanie, zaklepuję Xero, Polaroid i Ratrak)

Niestety, już niebawem te kultowe marki mogą zniknąć z rynku. Jak to możliwe? Wszystko za sprawą… Amazona.

Ta jedna z największych platform e-commercowych, która jest obecnie zaliczana do Wielkiej Piątki (wraz z Googlem, Applem, Microsoftem i Facebookiem) a która zaczynała w 1994 roku jako internetowa księgarnia, może niebawem przyczynić się do zniszczenia wielu marek które dziś wydają nam się liderami w swojej branży.

Podobnie jak w ciągu ostatnich lat Google czy Facebook zmonopolizowały w zasadzie rynek reklamy internetowej, tak Amazon dokonuje właśnie cichej rewolucji w zasadzie każdym obszarze naszego życia. Ten z Was drodzy czytelniczy, kto ma dziś więcej niż 25 lat, pamięta zapewne czasy gdy reklama w Internecie odbywała się na zasadzie sprzedaży powierzchni banerowych, programów wymiany reklam. Dziś w zasadzie cały rynek został podzielony między Google i Facebooka. Ale wróćmy do Amazona.

Bye, Bye Banner: Emerging Display Formats & What Marketers Need To Know

Zanim Amazon stał się gigantem oferującym miliony produktów, hosting (AWS) , chmurę obliczeniową czy platformę video Amazon Prime, rozpoczął swoją rewolucję od… książek.

Wszystko rozpoczęło się 19 listopada 2007 roku od wypuszczenia ich własnego czytnika o nazwie Amazon Kindle. Czytnik kosztował $399 dolarów, a jego 5 miesięczne zapasy wyprzedały się w pięć i pół godziny.

File:Amazon Kindle - Wikipedia.jpg

Choć nie był to pierwszy czytnik na rynku to z pewnością było to urządzenie przełomowe, oferując rewelacyjne parametry za bardzo niską cenę – 250 MB pamięci / możliwość rozszerzenia poprzez kartę SD, jack do słuchania audiobooków i oczywiście świetną baterię.

Drugą kluczową a może i najważniejszą cechą był fakt, że czytnik posiadał połączenie z Internetem, co zapewniało łączność ze sklepem i możliwość natychmiastowego pobrania świeżo zakupionych tytułów na urządzenie.

Praktycznie każda kolejna edycja czytnika była hitem, Amazon wdrażał coraz to nowsze rozwiązania (podświetlany ekran, zintegrowane słowniki, łączność z Wikipedia, wodoodporność) i powielał ten sam schemat, oferując świetnej klasy urządzenie za bardzo niską cenę.

Ktoś mógłby się zastanowić, czemu skoro urządzenia były (są) tak rewelacyjne to Amazon nie sprzedawał ich drożej, tak jak robi to Apple. I tu dochodzimy do sedna – Amazon oferując świetne urządzenie „po kosztach”, osadzał użytkowników swoim ekosystemie. Wgranie książki kupionej w innej księgarni do Kindla jest technicznie możliwe, jednak wymaga o wiele więcej wysiłku, podczas gdy zakupy zrobione w Amazonie trafiają bezpośrednio na naszego Kindla.

Jest to na tyle intratny interes, że Amazon bierze na siebie koszty połączenia internetowego (protokołu o nazwie Whispernet) dzięki czemu użytkownicy mogą robić zakupy bezpośrednio ze swojego Kindla, a nawet przeglądać internet na koszt Amazona 🙂 Z doświadczenia mogę powiedzieć, że nie jest to najwygodniejsza opcja (technologia e-papieru działa bardzo „powoli”) ale pamiętam jak w 2012 roku gdy pracowałem w Indiach ratowała mi kilka razy życie oferując darmowy internet „na końcu świata” 😉

Co ciekawe, Amazon wykorzystał ten sam zabieg w swoim sklepie internetowym, oferując darmową dostawę dla użytkowników Amazon Prime – programu który szybko sklonowało Allegro oferując swoim użytkownikom pakiet Smart. Zarówno w przypadku Amazona jak i Allegro, dostarczenie użytkownikom wygody zwróciło się w postaci przywiązania ich do siebie.

Sam jako użytkownik Allegro Smart widzę, że choć jakiś produkt jest tańszy w sklepie internetowym to kupuję go na Allegro, ponieważ mam tam darmową dostawę ale również – mniej klikania. W Allegro kupuję jednym kliknięciem a następnego dnia odbieram towar z paczkomatu. W innych sklepach muszę praktycznie za każdym razem rejestrować się od nowa, podawać adres, dane karty i co ciekawe – zatwierdzać płatność w aplikacji banku, podczas gdy w Allegro płatności przechodzą bez. Niby pierdoła, ale jeśli mam zaoszczędzić kilka zł tracąc jednocześnie kilka minut, decyduję się na wygodniejszą opcję.

Idąc dalej, Amazon wykorzystał ten sam trick po raz trzeci. W 2014 roku wypuścił na rynek swojego głosowego asystenta – Alexę. Alexa podobnie jak Siri czy Google Home potrafi sprawdzić dla nas pogodę, odtworzyć (lub zarekomendować piosenkę) czy opowiedzieć (nie)śmieszny żart. Wraz z rozwojem inteligentnych budynków Alexa pozwala również na sterowanie naszym domem.

Po raz kolejny Amazon zaoferował świetny produkt (głośnik Sonos z wbudowanym asystentem) za niską cenę a ludzie zakochali się w komforcie jaki oferował. Choć w Polsce takie rozwiązania wciąż nie są popularne to Ameryka zakochała się w Alexie do tego stopnia, że liczba inteligentnych głośników sięgnęła w 2019 roku w samych tylko stanach sięgnęła ponad 76 milionów urządzeń, z czego 70% stanowią urządzenia marki Amazon. Szacuje się, że do końca 2020 roku 50% wyszukiwań w Google będzie wykonywanych przy pomocy głosu a ponad 55% domów w USA będzie posiadać inteligentny głośnik.

Jednak prawdziwa rewolucja nadeszła, gdy Amazon połączył kropki i pozwolił użytkownikom Alexy na… robienie zakupów głosem. Ta na pierwszy rzut oka niepozorna funkcja zrewolucjonizowała nie tylko sposób w jaki Amerykanie dokonują zakupów (szacuje się, że w 2022 roku sprzedaż głosowa osiągnie poziom 40 miliardów dolarów) ale także jakie marki wybieramy, albo raczej… jakie marki wybiera za nas Alexa.

I teraz dochodzimy do sedna. Wyobraź sobie, że zmieniając swojemu dziecku zauważasz, że kończą Ci się pieluchy, albo, wymieniając baterie, bierzesz dwie ostatnie sztuki z pudełka. Nie musisz wychodzić z domu a nawet zapisywać sobie na liście zakupów. Wystarczy, że powiesz:

Alexa, zamów baterie i pieluchy.

A Twój asystent automatycznie złoży za Ciebie zamówienie zgodnie z Twoimi preferencjami zakupowymi (która karta, dostawa do paczkomatu czy kurierem) i następnego dnia (a w Stanach nawet tego samego jeśli zamówisz dostawę dronem) paczka czeka u progu Twoich drzwi.

Po prostu genialne! Tylko jak się to ma do znikania marek? W momencie gdy wypowiadasz słowo „pielucha” i „bateria” Alexa musi dokonać wyboru – której marki produkty zamówić. Jak sądzisz, które baterie wybierze – Duracell czy Energizer?

Odpowiedź brzmi: żadne z powyższych.

Otóż ponad 99% baterii sprzedawanych na Amazonie i przeszło 50% pieluch to produkty marki… Amazon. Tak, Amazon to dziś nie „tylko” największy sklep internetowy ale także producent wielu produktów i wykorzystując swoją pozycję monopolisty, promuje, bardzo skutecznie produkty na których ma największą marżę, czyli swoje.

Najlepiej sprzedające się baterie na Amazonie, pierwsze 2 miejsca to oczywiście produkty marki Amazon (pierwsze miejsce to baterie w rozmiarze AA tzw. duże paluszki, a drugie – AAA, czyli małe)

W gospodarce mówi się, czasami, że ktoś jest zbyt duży żeby upaść. Tak np. jest z bankami, które, jak doskonale pokazał kryzys z 2008 roku i przykład Lehman Brothers, nie mogą po prostu zbankrutować, ponieważ są zbyt istotnym elementem gospodarki. Innymi słowy, choć w pełni komercyjne, wciąż traktowane są przez rządy jako instytucje zaufania i użytku publicznego przez co żaden rząd nie może pozwolić sobie na to aby któryś bank upadł. To podważyłoby zaufanie do całego systemu bankowego, a to z kolei podstawa naszej gospodarki, w końcu „masz to jak w banku” to coś więcej niż debiutowy album O.S.T.R.ego z 2001 roku.

Czy to dotyczy innych branż? Wiele wskazuje na to, że nie. Dobrym przykładem mogą być portale takie jak Nasza Klasa czy GoldenLine, które swego czasu zdominowały Polski rynek jednak nie oparły się zagranicznym konkurentom tj. Facebookowi i LinkedInowi. Z drugiej strony rodzimemu Allegro udało się obronić pozycję lidera w Europie Wschodniej, powstrzymując ekspansje innego giganta – platformy aukcyjnej eBay.

Ostatnio jednak coraz głośniej mówi się o planowanym wejściu na polski rynek wspomnianego wcześniej Amazona. Na ich portalu pojawiły się ogłoszenia o pracę dla specjalistów ze znajomością języka polskiego. Co więcej, inPost ogłosił niedawno, że podpisał umowę z niemieckim Amazonem, od teraz zakupy z niemieckiej wersji Amazona można zamawiać do paczkomatów w Polsce.

Ciekawy w tym kontekście wydaje się ostatni debiut Allegro na Warszawskiej Giełdzie. Zainteresowanie akcjami ponad 10x przekroczyło podaż akcji, dlatego nie dziwi nikogo, że w dniu debiutu kurs wystrzelił o ponad 51%. To bezdyskusyjnie świetny wynik, jednak wiele osób zadaje sobie pytanie, czy wejście na giełdę nie jest znakiem obawy przed planowaną ekspansją Amazona na polski rynek?

Tak czy inaczej, Allegro z pewnością się nie poddaje, co więcej podejmuje kolejne działania w celu ugruntowania swojej pozycji. Wiele ( jak np. ogłoszenia o pracę dla specjalistów od paczkomatów ) wskazuje na to, że Allegro chce zbudować swoją własną sieć dystrybucji produktów w Polsce.

Mocno kibicuje Allegro (choć od dawna nie jest to już polska spółka), głównie dlatego, że obawiam się totalnej dominacji Amazonu. Myślę, że problem jest większy niż większość myśli. Dziś Amazon produkuje baterie i pieluchy i myślenie, że na tym się zatrzyma jest myśleniem naiwnym i życzeniowym.

Wystarczy spojrzeć na ich kolejne rozwiązania jak np. drony służące do ochrony mienia:

To z pozoru niewielkie urządzenie znowu zrewolucjonizuje kolejny segment gospodarki. Koszt zakupu systemy dronów to ułamek pensji jaki trzeba zapłacić człowiekowi. Do tego dron nie zasypia, nie bierze chorobowego a do tego widzi lepiej w ciemnościach. Aż ciarki przechodzą mnie na myśl, ilu ludzi straci pracę przez to niepozornie wyglądające urządzenie.

#legendy #allegro

Skoro już rozmawiamy o Allegro, to warto przypomnieć sobie świetne produkcje stworzone przez Tomasza Bagińskiego, Allegro i Platige Image pod tytułem Legendy Polskie.

Tematyka serii to futurystyczna interpretacja polskich podań ludowych i legend. W grudniu 2017 na serię składały się:

  • Legendy Polskie: Smok (30 listopada 2015)
  • Legendy Polskie: Twardowsky (15 grudnia 2015)
  • Legendy Polskie: Twardowsky 2.0 (16 września 2016)
  • Legendy Polskie: Operacja Bazyliszek (9 listopada 2016)
  • Legendy Polskie: Jaga (9 grudnia 2016)

Oprócz filmów powstały świetne ścieżki dźwiękowe, audiobook oraz ebook. Wszystko łącznie z odcinkami jest do obejrzenia/pobrania tutaj.

Co więcej, Allegro ogłosiło, że zaczyna prace nad filmem fabularnym pod tytułem Twardowsky 3.14.

#tischner #filozofia

Jednym z moich ulubionych autorów jest świętej pamięci filozof ks. Józef Tischner. Człowiek ten zapisał się w naszej (a z pewnością mojej) pamięci swoją otwartością i obiektywnością. Nie bał się podejmować żadnych, nawet trudnych tematów, często krytycznie wypowiadał się o kościele i księżach. Mawiał np:

Jeszcze nie widziałem nikogo, kto stracił wiarę, czytając Marksa, za to widziałem wielu, którzy stracili ją przez kontakt z księżmi.

Dlatego polecam dziś świetny felieton:

To wielka sztuka spierać się, nie godząc w dobre imię człowieka

To fragment książki ks. Józefa Tischnera „Nadzieja mimo wszystko”, wybór tekstów: Wojciech Bonowicz, Wydawnictwo Znak, Kraków 2020. Tytuł rozdziału „Z kim trzymasz?”.

#rosyjskiCyberPunk

Nie wiem czy można to jakoś skomentować, trzeba to po prostu zobaczyć 🙂

#visualize

#byeBye

Jeśli podoba Ci się ten newsletter to będzie mi bardzo miło jeśli podzielisz się nim z innymi (najlepiej jeśli udostępnisz ten link albo post na Facebooku/Twitterze/Linkedinie – z góry dziekuję!).

Oczywiście zachęcam do zapisu jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś, możesz zrobić to wykorzystując formularz poniżej 🙂

Newsletter

Dawid Adach

Co-Founder @ MDBootstrap.com / Forbes 30 under 30 / EO'er

For years I've been working as an IT Consultant in countries like Netherlands, Belgium, Poland or India developing enterprise class systems for the biggest companies within domain.

Since 2016 I'm co-founder of MDBotstrap.com - world class UI Framework used by NASA, Amazon, Nike, Airbus, Samsung, Apple and many other Fortune 500 Companies.

All author posts
Related Posts
  • Jak uczyć dzieci?

    Tato dostałam piątkę. – Gratuluję! – Ale Ala dostała szóstkę. Co byś odpowiedział swojemu dziecku w takiej sytuacji? Muszę przyznać, że moja relacja z nauką była burzliwa. W dzieciństwie rodzice oczekiwali ode mnie samych piątek i szóstek. Myślę, że to zrozumiałe z co najmniej dwóch powodów: W początkowych klasach byłem najlepszy w klasie, gdy poszedłem […]

  • Książkowa Agenda: Styczeń 2023

    Poza schematem. Sekrety ludzi sukcesu. Author: Malcolm Gladwell Moja ocena: 7/10 Często powtarzam, że mamy ogromne szczeście być tu gdzie jesteśmy bo fakt, że urodziliśmy się w danej szerokości geograficznej (patrząc na sytuacje na Ukrainie można nawet oszacować tę „dokładość” szcęścia na 100-150 km), danym roku czy konkretnej rodzinie jest zwykłym przypadkiem. Niemniej wciąż czasami […]

  • Czy jest jeszcze miejsce dla nowych firm?

    „Z żalem informujemy, że platforma Shopee zakończy działalność 13 stycznia o godz. 23:59” Czy doszliśmy do momentu w którym rynek jest już tak skonsolidowany, że nawet zniżki 25% i darmowa dostawa nie są w stanie zmienić układu sił? Shopee to jedna z najpopularniejszych platform zakupowych ze Wschodniej Azji oraz Brazylii. Shopee jest numerem jeden w […]